Życie bez schodów, Nie musisz czekać, aż ktoś ci pomoże.
A tak, schody.
Chodzenie po schodach stało się problemem również dla rodziców Anny. Renata bardzo martwiła się o męża. Maciejowi coraz trudniej było wchodzić na górę, a nie lubił prosić żony o pomoc. Zaczął spędzać cały czas w gabinecie na górze i rzadko schodził na dół.
Co miała zrobić Renata? Wybudować drugą łazienkę na dole? Wyprowadzić się z domu, w którym mieszkali od lat i który pokochali? Wszystkie ich wspomnienia były związane z tym miejscem.
Wtedy Anna wpadła na pomysł, żeby kupić podnośnik krzesełkowy.
Początkowo Renata i Maciej byli dosyć sceptyczni. Czy podnośnik zda egzamin? Czy konieczna będzie przebudowa domu? Protestowali też: „Przecież nie mamy problemów z chodzeniem! Gdyby nie te schody…” Ale Anna zgłębiła problem i w końcu udało jej się przekonać rodziców do kupna podnośnika krzesełkowego ThyssenKrupp.
|