Rozwiązanie: Jej własny podnośnik krzesełkowy!
Paweł uspokoił mamę: - Nie martw się, mam świetny pomysł.
Co za niespodzianka! Gdy Monika wreszcie wróciła do domu, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Paweł zainstalował na schodach podnośnik krzesełkowy ThyssenKrupp, który zajął bardzo mało miejsca. Dzięki niemu Monika nie musiała nic zmieniać w swoim życiu. Początkowo Paweł rozważał kupno windy, ale podnośnik krzesełkowy można było zainstalować dużo szybciej.
Teraz schody nie stanowią dla Moniki żadnego problemu. Codziennie chodzi po zakupy, bo uwielbia pogawędki w miejscowym sklepiku. Nie jest od nikogo zależna. Może nawet samodzielnie wnieść zakupy na górę albo znieść na dół pranie.
Być może kiedyś zdecyduje się na założenie na jednej ze ścian domu specjalnej windy. Na nocnym stoliku ma już katalog wind… firmy ThyssenKrupp.
|